Po urlopowej przerwie wróciła do pracy pewna dziewczyna, która to ponoć wzięła na poważnie narzekania Diablicy i ciężko się nimi zestresowała. Ta sama dziewczyna prowadziła dzisiaj dla mnie i dla kolegi czterogodzinne szkolenie i po pierwszym dniu z nią ostatnie co mogę o niej powiedzieć to to, żeby miała się przejmować CZYIMKOLWIEK narzekaniem.
Podzieliłam się moją obserwacją z Diablicą, ta stwierdziła, że najwyraźniej ma tak silną siłę przebicia. Osobiście twierdzę, że poziom jej koloryzowania is too damn high.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz